ŚWIADEK SCENY

Kiedyś byłem świadkiem nastę­pującej sceny, która rozegrała się na jednym z placów zabaw: Sześcioletni chłopczyk siedział na huśtawce, ale nie miał odwa­gi zacząć się huśtać. Bał się huśtać sam, nie wiadomo, jaki przy­kry wypadek był tego przyczyną. Zawołał na pomoc ojca, bo bardzo chciał się bawić, chciał przezwyciężyć swój strach, w stosunku do którego bez silnej pomocy ojca czuł się bezradny. Natomiast ojciec, któremu wyraźnie nie spodobało się, że syn jest taki tchórzliwy, stanął nad nim i, podnosząc do góry dłoń, powiedział: „Liczę do trzech, jeżeli nie zaczniesz się huśtać, dam ci w twarz!” I zaczął liczyć: „raz… dwa…”

Witaj na moim serwisie! Mam nadzieje, że spodoba Ci się mój serwis! Jest on w całości poświęcony tematyce rozrywki. Zapraszam do czytania!
© Wszelkie prawa zastrzeżone